Australijski biohaker będzie bronił praw cyborgów w sądzie

Australijski biohaker będzie bronił praw cyborgów w sądzie

Naukowiec biowiskowy ma wkrótce zaskarżyć rząd Nowej Południowej Walii, ponieważ Urząd Transportu dezaktywował jego kartę podróżną, która została wszczepiona w ramię przez operację, pisze The Guardian

Meow-Ludo Disko Gamma Meow-Meow (tak nazwa biohakera jest paszport) wyciąć chip z karty podróżnej i pokryć go biokompatybilnym plastikiem. Potem poszedłem do mistrza piercer, aby umieścić chip bezpośrednio pod skórą jego lewej ręki. Ale chip został dezaktywowany, ponieważ karta transportowa przecięta w ten sposób jest uważana za nieważną. Meow-Miau został zmuszony do zapłacenia grzywny w wysokości 200 USD za pasażera bez biletu.

Teraz zamierza wykorzystać te pieniądze z Departamentu Transportu i zażąda nieuznania winy. Zawsze uzupełnił swoje konto na karcie smartfonem na czas i jest pewien, że organ transportu nielegalnie jednostronnie zerwał umowę

"W przypadku mojego zwycięstwa stworzymy sądowy precedens. To pierwszy raz w historii, jeśli chodzi o ochronę praw cyborgów. Jestem bardzo zainteresowany byciem w centrum tej historii ", powiedział Myau-Meow. Nawiasem mówiąc, w jego ciało wszczepiono jeszcze dwa chipy, z których jeden przechowuje ważne dokumenty

Jeśli Meow-Miau uda się odzyskać wszystkie koszty prawne i odszkodowania za szkody moralne od Departamentu Transportu, wyda te pieniądze na tworzenie rachunków dotyczących legitymizacji cyborgów. Teraz szuka australijskich prawników, którzy zgodzą się zająć jego sprawę za darmo, ponieważ zapowiada się na rezonans i zainteresowanie.

Umiarkowane biohackowanie w postaci wszczepionych mini-czujników i żetonów jest coraz mniej marginalne i nie jest już związane z subkulturą zwolenników cyborgizacji. Firma Epicenter wszczepia swoim pracownikom ręcznie układy NFC. Urządzenia wielkości ziarna ryżu zastępują przepustkę i umożliwiają otwieranie drzwi w biurze, zarządzanie drukarkami i płacenie za zakupy w jadalni.

Powiązane wiadomości