Autopiloty: oczekiwania od 2018 r

Autopiloty: oczekiwania od 2018 r

Ludzkość jest w drodze do transportu bezzałogowego. Zgodnie z różnymi założeniami dzisiaj jest to środek ścieżki lub końcowa część, ale jedno jest pewne – koniec jeszcze nie jest bliski. Wielcy producenci wyznaczyli lata 2020 i następne lata na pojawienie się pełnoprawnych autopilotów. Dlatego w 2017 r. Oni z czystym sumieniem pozbawili świat głównych wydawnictw lub sukcesów. Jednocześnie było wiele pośrednich wyników, bez których ostateczny wynik nie jest możliwy

Żelazko i oprogramowanie

Żadna firma nie może jeszcze podróżować bez kierowcy za kierownicą i bez zestawu towarzyszących warunków ograniczających: tylko w zakresie testowym, , trasa jest ograniczona lub coś w tym stylu. Nawet Waymo, która w końcu wylądowała kierowcami i obserwatorami z jej dronów, nie była całkowicie wolna. Ale nie ma wątpliwości, że wszystko idzie do tego. Jest to szczególnie widoczne w opracowywaniu i zmniejszaniu kosztów żelaza dla bezzałogowych pojazdów.

Na początku 2017 roku Waymo ogłosił redukcję o 90% głównego składnika swoich odpowiedników Lidar. Dla branży jest to bardzo ważna wiadomość: gdyby system laserów o wysokiej precyzji był droższy niż sam samochód, teraz stał się znacznie tańszy. Waymo, zamiast instalacji za 75 000 USD, otrzymały te, które kosztowały 7500 USD.

Tesla postanowił w tym roku zająć się mózgami swoich dronów. Firma tradycyjnie używała procesorów graficznych z Nvidii, ale w pewnym momencie ją zatrzymali. Mask powiedział, że procesory powinny być w stanie pracować z algorytmami sztucznej inteligencji. Były wiadomości, że firma podjęła współpracę z AMD w tej sprawie. W planach Maski wymiana chipa miała przyspieszyć pełną automatyzację jazdy. Ale pod koniec roku Tesla powiedziała, że ​​rozwija coś zupełnie niezależnego. Mask powiedział, że przygotowuje najlepszy na świecie autopilota AI.

Pomimo faktu, że Mask zdecydował się opuścić Nvidię, firma była w stanie pokazać, że jej chipy mogą wszystko. Na początku roku Audi wniosło do CES prototyp UAV – jego Q7 z AI na pokładzie, który rozpoczął trening zaledwie 4 dni wcześniej, ale był już zdolny do jazdy. Tę liczbę szkoleń udzieliła technologia firmy Nvidia. Żadna inna firma działająca na rynku robotów nie mogła pochwalić się tak szybkimi efektami uczenia się. Firmy obiecały 4. poziom autonomii do roku 2020.

Regulatory

Ale jeśli nie ma żadnych pytań do sprzętu – wzrost gigaherców, teraflopy przełamują sufit, a AI czuje się bardziej komfortowo na pokładzie samochodu, to ci, którzy decydują , czy możliwe jest opóźnienie dronów na ulicach. Chodzi o regulatorów. Wielu ekspertów twierdzi, że przede wszystkim prawa i stare zamówienia staną się główną przeszkodą w bezzałogowej jeździe. W czasie, gdy sztuczny umysł zostanie rozdarty na drogi publiczne, umysł biurokraty go zatrzyma.

Oczywiście postęp w tej sprawie. Jeśli kilka lat temu, dla większej liczby urzędników i zwykłych ludzi, drony wydawały się czymś fantastycznym, teraz w zatęchłych biurach na całym świecie mówi się o nich, jak je wdrożyć, jak chronić ludność w nagłych wypadkach i nie zapomnij o zarabianiu. Te rozmowy czasami prowadzą do rezultatów. Tak więc w październiku okazało się, że w USA, najprawdopodobniej, aby umożliwić działanie samochodów bez pedałów i sterowania. Przedstawiciele National Highway Traffic Safety Administration w Stanach Zjednoczonych powiedzieli, że szukają rozwiązań, które usuwają wszelkie bariery hamujące rozwój bezzałogowych pojazdów. Amerykańscy senatorowie wprowadzili sześć zasad regulujących roboty samochodowe

Chiny są zmuszone szybko reagować na rozwój bezzałogowych pojazdów. Kraj rozpoczął kurs przywództwa technologicznego, więc nie może sobie pozwolić na zaległości w kwestii dronów. Kraj przeszedł już testy dronów, ale z pewnymi ograniczeniami. Niedawno pojawiły się informacje, że władze nadal będą zezwalać na testowanie bezzałogowych technologii na drogach publicznych, chociaż wcześniej obowiązywał zakaz. Bezzałogowy program na dużą skalę działa w Kanadzie. Władze oparły się na złagodzeniu przepisów w zakresie testów, aby przyciągnąć do kraju start-upy i producentów samochodów.

Ale nie wszędzie, gdzie rząd jest zainteresowany transportem bezzałogowym, tak samo jak w USA. Gdzieś tamtejsi regulatorzy są po prostu obojętni na to zjawisko, a gdzieś i wcale obiecują wytrzymać postępy. Trudne stanowisko zostało podjęte w Indiach. Minister transportu Nitin Gadkani powiedział: "Nie pozwolimy na autonomiczny transport na ulice Indii. Jestem tego mocno przekonany. Nie zezwalamy na technologie, które przyjmują pracę od ludzi. W kraju z bezrobociem nie można wprowadzić technologii, które prowadzą do utraty miejsc pracy. "

Ale urzędnicy nie mogą być obwiniani za wszystkie problemy SI. Oczywiście są tacy, którzy są kryminalnie nieaktywni, ale nawet przy całym pragnieniu przyspieszenia tego procesu istnieje wiele kwestii etycznych. Najpilniejszym pytaniem jest, kto odpowie, jeśli AI wykona fatalny cios. A jeśli samochód ma wybór, aby powalić jedną lub drugą osobę, co wybierze? Jednym z najbardziej znanych eksperymentów na ten temat była praca zespołu z MIT – Moral Machine. W nim osoba jest poproszona o postawienie się w roli AI, która znajduje się w sytuacji wyboru. Kto nie ma nic przeciwko: dziecko idące do czerwonego światła lub starszy staruszek, który podszedł do zieleni. Nie jest jeszcze jasne, kto powinien wybrać AI, jeśli istnieje wybór między życiem a śmiercią: czy samochód zawsze powinien znajdować się po stronie pasażera. Chociaż problemy te nie zostały rozwiązane, wydaje się, że jesteśmy bardzo daleko od darmowych dronów.

Testy i przykłady

W odniesieniu do żywych przykładów technologii bezzałogowych najłatwiej jest firmom, które tworzą drony w celach zawodowych: w rolnictwie, górnictwie i innych miejscach, mało związanych z przestrzeniami publicznymi. W tym przypadku organy regulacyjne są mniej zaniepokojone wpływem inteligentnych mechanizmów na ludzi, ponieważ z reguły wewnętrzne mechanizmy bezpieczeństwa są już stosowane w takich placówkach. A zagubiony kombajn na ogromnym polu jest mniej niebezpieczny niż bezzałogowy minivan w centrum miasta. Dlatego ciężarówka z Volvo zbiera już trzciny i skały w samej kopalni. Również w Rosji pojawiły się historie sukcesu. Cognitive Technologies opracowuje bezzałogowy kombajn. A w tym roku odbyły się jego udane testy, także w nocy.

To samo dotyczy pojazdów drogowych. Autobusy są wygodnym celem automatyzacji. Podróżują wzdłuż trasy, a ich stopnie swobody są a priori ograniczone. Dlatego przed pojawieniem się cywilnych bezzałogowych pojazdów pojawiły się bezzałogowe autobusy. Na przykład w Shenzhen zaczęły pilotować cztery bezzałogowe autobusy. Niemiecka państwowa spółka kolejowa Deutsche Bahn również zademonstrowała swój pierwszy bezzałogowy autobus. Prom, przeznaczony dla 12 osób, będzie przewoził pasażerów na trasie przez 8 minut. Japonia rozpoczęła eksperymenty z bezzałogowymi autobusami.

Ale oczywiste jest, że głównym przedmiotem zainteresowania są bezzałogowe pojazdy. To od nich oczekują przełomu, stworzenia nowej gałęzi gospodarki i zmiany stylu życia. W ciągu ostatniego roku kilkanaście firm w taki czy inny sposób mówiło o rozpoczęciu testów, w tym na drogach publicznych. Zasadniczo takie testy były ciche, ograniczone i regulowane, ale były głośne historie. Na przykład bezzałogowy Uber przewrócił się na drodze publicznej w mieście Tempe. Policja oskarżyła kierowcę na żywo o włamanie do drona, ale firma nadal nie testowała. W tym samym czasie pojawiły się statyczne statystyki, że autopiloty Uber nie mogą podróżować kilometr bez człowieka.

W tym roku z Waymo doszło do zupełnie innej sytuacji. Raporty podały, że ich drony przejechały 6 milionów kilometrów. Jednocześnie ludzie ingerują w swoją pracę raz na każde 8000 km. Ale takie statystyki nie są zbyt pouczające, uważano, że większość z 6 milionów przejechanych kilometrów nie jest zbyt przydatna dla postępu UAV, ponieważ nie jest to trudne. Niemniej jednak udało się zakończyć rok pomyślnie, demonstrując pierwsze bezzałogowe podróże bez kierowcy, bez obserwatora czy mechanika, czyli w praktycznie nieograniczonych warunkach.

Można powiedzieć, że Uber i Waymo w autopilocie reprezentują Dolinę Krzemową, ale branża nie ogranicza się do nich. W połowie roku Navigant Research poinformował, że pomimo sukcesu Doliny Krzemowej w technologii bezzałogowej, Detroit wciąż ma największe szanse na stworzenie pełnoprawnych dronów, mianowicie GM i Forda. I jeśli możesz powiedzieć, że Ford nadal pracuje w trybie ukrytym, GM aktywnie krzyczy o swojej gotowości na ery bezzałogowej. Automaker kupił startowy Cruise, który jest zaangażowany w drony. Firma powiedziała, że ​​jest gotowa wyprodukować setki tysięcy dronów. Również w Cruise powiedzieli, że w przypadku testów na małą skalę nie będą przeprowadzać testów kilku maszyn na ograniczonym obszarze, ale natychmiast uruchomią testową flotę.

Oczekiwania

W 2018 roku ludzie nadal nie będą w stanie spać za kierownicą lub przenieść się na tylną kanapę. Regulatorzy nie będą uprawnieni, technologie nie będą się rozwijać. Ale elementy autonomii będą nadal tańsze – jest to trend związany z ogólnym rozwojem branży. To szansa dla startupów, których działania mają na celu przekształcenie zupełnie zwykłych samochodów w pojazdy bezzałogowe za pomocą różnych dodatków. To nie jest wygląd dronów, ale bezpośredni rezultat rozwoju tego kierunku. Jeśli wcześniej takie systemy były oznaką wysokiej klasy samochodów, teraz 2, a nawet 3 poziomy autonomii są dostępne w samochodach o dość dużym budżecie, a później będą tańsze i tańsze. W 2018 r. Systemy będą nadal tańsze. Zamiast przełomów i prawdziwych dronów, firmy w 2017 r. Były hojne z obietnicami i ogłoszeniami. I sądząc po nich, ridersharing stanie się ważnym składnikiem świata bezzałogowego. Dla Volvo, GM, VW, GM jest to już oczywisty kierunek. Dlatego w przyszłości warto czekać na usługi transportowe bezpośrednio od producentów samochodów. A jeśli drony są dostępne dla mas, to tylko za pośrednictwem usług ridersharing.

Powiązane wiadomości