Cichy zabójca: jak mikroplasty powodują choroby i przestają reprodukować żywe organizmy

Cichy zabójca: jak mikroplasty powodują choroby i przestają reprodukować żywe organizmy
Mikroplasty są szkodliwe dla wszystkich rodzajów organizmów żywych, bez wyjątku. Maleńkie kawałki plastiku wlewały się do gleby, wody i powietrza, stwarzając zagrożenie dla zdrowia zwierząt i ludzi, uderzając w całe łańcuchy pokarmowe. Według najnowszych badań włókna syntetyczne znajdują się w wodzie z kranu, w piwie, w butelce iw powietrzu arktycznym. A mikroplasty, które dostają się do ludzkiego ciała, powodują zakrzepy krwi i odkształcenia płuc. Heytek przetłumaczył i zaadaptował artykuł Scientific American na temat wpływu mikroplastików na organizmy wodne, uszkodzenia spowodowane przez ich wniknięcie do organizmu człowieka oraz rodzaje niebezpiecznych tworzyw sztucznych, które nas otaczają.

Zniszczenie całego ekosystemu

Mark Brown miał podejrzenia , że proces zanieczyszczenia mikrodrobinami osiągnął katastrofalną skalę. Miał nadzieję, że próbki zaschniętej krwi małży pod mikroskopem okażą mu się czymś przeciwnym. Ale gdy na ekranie pojawił się niewyraźny, trójwymiarowy obraz komórek krwi małża, uświadomił sobie, że miał rację. Komórki były porozrzucane małymi plamami plastiku

Zdjęcia żółwi morskich, jadących worki polietylenowe, stały się symbolem szkód dla środowiska spowodowanych przez odpady z tworzyw sztucznych. Jednak badania takie jak powyższe pokazują, że problem wykroczył już poza śmieci, które widzimy. W każdym zakątku planety pojawiły się maleńkie kawałki rozłożonego plastiku, włókien syntetycznych i plastikowych kulek, które wspólnie nazywa się mikro-tworzywami sztucznymi. Dosłownie wszędzie – od plaż Florydy po arktyczny lód morski – zarówno na polach uprawnych, jak iw powietrzu miejskim.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=SBdLQ5TY9Mk&w=590&h=393]

Ich rozmiar – od około 5 mm (rozmiar ziarenka ryżu) do mikroskopijnego – oznacza, że ​​mogą przenikać do organizmów wielu żywych istot. W tym plankton, który stanowi podstawę morskiego łańcucha pokarmowego. Eksperyment Browna w 2008 roku był jednym z pierwszych, które pokazały, że cząsteczki plastiku nie zawsze idą nieszkodliwie przez przewód pokarmowy. Odkrycie jest "i radosne, ponieważ domysły były prawdziwe i smutne, ponieważ tworzywa sztuczne mają szkodliwy wpływ na środowisko", mówi ekotoksykolog z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii w Sydney. "Ty, z jednej strony, cieszycie się, że pewne prognozy się spełniły, ale z tego powodu jesteście w tym samym czasie zdewastowani" – z powodu potencjalnie poważnych konsekwencji dla środowiska.

Mikroplastyczne w niebieskiej komórce małży

Połknięte mikroplastyczne cząsteczki uszkadzają narządy i uwalniają niebezpieczne substancje chemiczne wewnątrz organizmu – od niszczącego hormony bisfenolu A (BFA) do pestycydów. Taki wpływ zakłóca funkcje ochronne organizmu, a także zatrzymuje wzrost i namnażanie komórek. Zarówno mikrodrobiny, jak i uwalniane przez nie chemikalia gromadzą się w łańcuchu pokarmowym, potencjalnie wpływając na całe ekosystemy, w tym na stan gleby, w którym uprawiamy naszą żywność. Mikroplasty w wodzie, którą pijemy iw powietrzu, którym oddychamy, mogą również bezpośrednio wpływać na ludzi.

Brown jest jednym z tych naukowców, którzy próbują zrozumieć, w jaki sposób zanieczyszczenie mikroplastyczne jest związane ze zwierzętami i ekosystemami. Bolesnym dowodem szkodliwego wpływu tego zanieczyszczenia są zarówno naruszenia w cyklu reprodukcyjnym ryb, jak i jakościowa zmiana w kolonii drobnoustrojów w glebie. Naukowcy zbierają coraz więcej danych na temat problemu, według Browna, zaczynają rozumieć, że to tylko wierzchołek góry lodowej.


W 2010 r. FDA oficjalnie uznało istnienie wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa bisfenolu A dla ludzkiego zdrowia. W szczególności bisfenol A, ze względu na podobieństwo strukturalne do żeńskiego hormonu płciowego estrogenu, ma negatywny wpływ na mózg i układ rozrodczy, a także powoduje szereg chorób nowotworowych (zarówno u kobiet, jak iu mężczyzn), w szczególności raka prostaty, jądra, gruczoły sutkowe, a także autyzm, deformacja DNA w plemnikach, hamowanie funkcji rozrodczych i układu hormonalnego, opóźnienie rozwoju mózgu, rozwój cukrzycy, otyłości i chorób układu krążenia.


Niebezpieczny dla narządów i kr

Kiedy Brown eksperymentował z niebieskimi małżami, wielu naukowców uważało, że zwierzęta po prostu nie trawiły mikro-tworzyw sztucznych, które jedli jako "włókna nieorganiczne". Tak samo Mark, ale nie był do końca pewien. Postanowił rozwiać wątpliwości, umieszczając małże w zbiornikach wodnych wypełnionych mikroplastycznymi cząstkami z etykietami fluorescencyjnymi o wielkości mniejszej niż ludzkie czerwone krwinki, a następnie przeniósł je do czystej wody. W ciągu sześciu tygodni zebrał skorupiaki, aby sprawdzić, czy pozbyli się mikropolu. "W rzeczywistości skończyły się małże" – szyderczo Brown. "Ale cząsteczki nadal znajdowały się wewnątrz zwierząt po wszystkich testach, które ponieśli."

Obecność mikroplastików w rybach, dżdżownicach i innych gatunkach jest już alarmująca. Ale prawdziwa szkoda jest spowodowana przez cząsteczki, które dostają się do krwioobiegu i innych narządów z jelita. Naukowcy, w tym Brown, zaobserwowali oznaki poważnych uszkodzeń fizycznych, na przykład zapalenie wywołane udarami i otarciem o ściany narządów wewnętrznych.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=Jvf7pOSJJF4&w=590&h=393]

Naukowcy odkryli również, że polimery z tworzyw sztucznych, które dostają się do ciała, wytwarzają niebezpieczne chemikalia. Uszkodzenia mogą dotyczyć nie tylko samych polimerów, ale także zanieczyszczeń środowiskowych, na przykład pestycydów, które są przyciągane do powierzchni plastiku.

Marco Vigi, ekotoksykolog z Instytutu Zasobów Wodnych w Hiszpanii, jest jednym z kilku badaczy, którzy przeprowadzają specjalne testy, aby dowiedzieć się, jakie rodzaje substancji znajdują się w różnych polimerach i czy są one trawione Zwierzęta słodkowodne i lądowe, które zatruwają pokarmem. Liczba mikro-tworzyw sztucznych w jeziorach i glebach może wynieść ponad 15 bilionów ton cząstek, które następnie są przesyłane do oceanu.

Plastik przenikający planetę

Jakie tworzywo zawarte jest w wodzie, powietrzu i glebie

PET lub PETE – PET, PET – tereftalan polietylenu (lavsan). Używany do produkcji pojemników na płynne produkty spożywcze, w szczególności butelki do różnych napojów, a także opakowania, blistry, tapicerki.

PEHD lub HDPE – HDPE – polietylen wysokiej gęstości, niskociśnieniowy polietylen. Używany do produkcji butelek, kolb, opakowań półsztywnych. Uważa się, że jest bezpieczna w użyciu.

PVC – PVC – polichlorek winylu. Używany do produkcji rur, izolacji elektrycznej, mebli ogrodowych, wykładzin podłogowych, profili okiennych, żaluzji, taśm elektrycznych, pojemników na detergenty i ceraty. Materiał jest potencjalnie niebezpieczny dla żywności, ponieważ może zawierać dioksyny, bisfenol A, rtęć, kadm.

LDPE lub PELD – LDPE – polietylen o niskiej gęstości, wysokociśnieniowy polietylen. Produkcja plandek, worków na śmieci, worków, folii i elastycznych pojemników. Uważa się, że jest bezpieczna w użyciu.

PP – PP – polipropylen. Używany w przemyśle motoryzacyjnym (sprzęt, zderzaki), w produkcji zabawek, a także w przemyśle spożywczym, głównie w produkcji opakowań. Rozproszone rury polipropylenowe do rur wodociągowych. Uważa się, że jest bezpieczna w użyciu.

PS – PS – polistyren. Wykorzystywane do produkcji płyt izolacji cieplnej budynków, opakowań żywności, sztućców i filiżanek, pudeł CD i innych opakowań (filmu spożywczego i pianek), zabawek, naczyń, długopisów itp. Materiał jest potencjalnie niebezpieczny, szczególnie w przypadku spalania, ponieważ zawiera styren.

Inne. Ta grupa obejmuje wszelkie inne tworzywa sztuczne, które nie są zawarte w poprzednich grupach. Zasadniczo jest to poliwęglan, który służy do wytwarzania naczyń wielokrotnego użytku, na przykład rogów dziecięcych. Poliwęglan może zawierać bisfenol A, który jest niebezpieczny dla ludzi.


Głównym zadaniem jest zbadanie, czy ten fizyczny i chemiczny wpływ wpływa na wzrost, namnażanie gatunków lub podatność zainfekowanego organizmu na choroby. W badaniu opublikowanym w marcu, nie tylko ryby narażone na mikroplastiki były mniej rozmrożone, ale ich potomstwo, które nie było bezpośrednio narażone na cząstki plastiku, powtórzyło doświadczenie rodziców. Doprowadziło to do założenia, że ​​szkodliwe działanie mikrodrobin plastiku może opóźnić odciski kolejnych generacji. Niektóre organizmy, takie jak słodkowodne skorupiaki, zwane amfipodami, nie wykazały jeszcze żadnej reakcji na mikrodrobiny. "Być może dzieje się tak dlatego, że radzą sobie z naturalnymi, niestrawnymi materiałami, takimi jak kawałki kamienia", mówi Martin Wagner, ekotoksykolog z Norweskiego Uniwersytetu Nauk i Technologii, który uczestniczył w badaniu. Według Chelsea Rohman, badaczka z University of Toronto, u niektórych gatunków badano toksyczne skutki działania mikroplastyku. Ale ten szkodliwy efekt wystąpił tylko w niektórych rodzajach plastiku.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=lQQajO5yIUE&w=590&h=393]

Większość prac nad badaniem szkodliwych skutków działania mikroplastów przeprowadzono w laboratoriach. Eksperymenty zostały zaprojektowane na małe okresy czasu, przy użyciu tylko jednego rodzaju tworzywa sztucznego, z większymi cząstkami lub przy wyższych stężeniach mikroplastyku niż w środowisku. Badania "nie mówią nam o długofalowych skutkach dla środowiska, które występują przy niskich stężeniach mikroplastiku" – mówi Wagner. Jest on jednym z kilku badaczy, którzy zaczynają wykraczać poza poprzednie pomiary, porównując zwierzęta z polimerami i zanieczyszczeniami, z którymi najczęściej spotykają się w realnym świecie. Czyniąc to, biorą pod uwagę cechy rzeczywistego świata, w którym mikroplastik "nie będzie jedynym czynnikiem stresogennym" – zauważa Wagner. Mikroplasty mogą być ostatnią kroplą dla gatunków podatnych na inne naciski, takie jak zanieczyszczenia chemiczne, kłusownictwo i zmiana klimatu. "To jest niesamowicie trudne", podsumowuje naukowiec

Posłaniec

Badanie rzeczywistych warunków życia różnych gatunków żywych stworzeń jest głównym celem badań w ogrodzie botanicznym we Frankfurcie. Kilka małych, jednolitych stawów biegnie przez trawę, przechodząc różne efekty żywiołów. Wagner dał każdemu z nich różne mikroplastyczne cząstki – oczyszczone polimery lub zanieczyszczone innymi substancjami chemicznymi, aby zobaczyć, jak reagują na nie słodkowodne owady i zooplankton. Chociaż Wagner nie zauważył jeszcze żadnych ewidentnych nieprawidłowości, nadal czeka – niektóre organizmy wykażą szczególne oznaki krzywdy, które mogą być przenoszone w sieci pokarmowej ekosystemu.

Takie efekty impulsu mogą wystąpić, nawet jeśli niektóre gatunki nie cierpią. Małże Browna nie wykazywały żadnych krótkoterminowych skutków ubocznych, ale obawiał się, że zgromadzone mikrodrobiny mogą zaszkodzić zwierzętom, które je spożywają. Mogą one nie być tak bezpieczne w odniesieniu do innych gatunków, Brown jest przekonany.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=GTtt2zj1YwM&w=590&h=393]

Podobnie jak Wagner, Brown w coraz większym stopniu bada realia działania tworzyw sztucznych. Ma kilka zamrożonych ryb i innych organizmów zebranych z portu w Sydney, które będzie uczył się do badania mikroplastików połkniętych przez nie. Jego zespół połączy te polimery z drogami, przez które mikrodrobiny mogą dostać się do portu i szukać śladów szkód środowiskowych, takich jak zmiany liczby ludności. Takie podejście oznacza, że ​​zwierzęta mogą czuć się normalnie, nawet gdy są narażone na typowe warunki środowiskowe, takie jak pływy i sztormy, a także otoczone wieloma innymi czynnikami stresogennymi, takimi jak zmiany temperatury oceanu i zanieczyszczeń przemysłowych.

"Chcemy przeprowadzić badania nad zaburzeniami naturalnymi. Jeśli coś może wpływać na ten chaotyczny system, oprócz tych innych stresów, znamy ten czynnik. Wtedy spowoduje tylko poważny strach ", podsumowuje Brown.

Mathias Rillig, ekolog ekologiczny z Uniwersytetu w Berlinie, pokazał, w jaki sposób mikrodrobiny mogą wpływać na organizmy poprzez zmianę ich otoczenia. W swoich ostatnich badaniach udowodnił, że gleba, wypełniona mikrowłóknami poliestrowymi, jest znacznie bardziej krucha, zatrzymuje więcej wilgoci i wydaje się wpływać na aktywność drobnoustrojów, które są krytyczne dla cyklu żywieniowego w glebie. Odkrycie jest wciąż "świeże", ale już wywołuje ogromne obawy. Biorąc pod uwagę, że rolnicy na całym świecie używają bogatego w mikrofibry, oczyszczonego osadu ściekowego jako nawozu na grunty rolne. Rillig jest również jednym z kilku naukowców, którzy chcą zobaczyć, jak mikrowłókna w glebie wpływają na wzrost upraw.

Przeprowadzanie cyklu

Mikroplasty już i bezpośrednio mogą zagrażać ludziom. W badaniu opublikowanym w kwietniu cząsteczki i mikrowłókna zostały znalezione w pakowanej soli morskiej, piwie, wodzie butelkowanej i wodzie z kranu, co w rzeczywistości dowodzi, że każdego dnia połykamy mikrodrobiny. W butelkowanych napojach mikro-tworzywa sztuczne mogą przenikać podczas procesu napełniania. Mikrofibry spadają z atmosfery do zbiorników wodnych, które dostarczają wodę wodociągową. Nawet naukowcy, długo i mocno zanurzeni w problemie, według Rohmana, taki wynik pogrążył się w szoku. "To wyraźnie pokazuje, że nasze niedbałe podejście do sortowania i recyklingu śmieci wraca do nas jako bumerang."

Z pewnością jest niebezpieczne dawanie ludziom mikroplastycznych cząstek w celu eksperymentowania – i nieetyczne. Dlatego niektórzy badacze, tacy jak Brown, sięgnęli po procedury medyczne, w których cząsteczki polimeru dostarczają dokładną ilość leków do określonych obszarów ciała, aby lepiej zrozumieć, jak łatwo mikroplastyki mogą przeniknąć przez ludzi. Jeśli cząsteczki są wystarczająco małe, mogą migrować wewnątrz ciała i potencjalnie gromadzić się w takich miejscach, jak przepływ krwi. Badanie chomików wstrzykniętych mikroplastikami sugeruje, że takie cząstki mogą dobrze prowadzić do powstawania zakrzepów

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=3SdfdkF6imA&w=590&h=393]

Ludzie mogą także wdychać mikrowłókna, które są w powietrzu – zarówno w sercu Paryża, jak iw odległej Arktyce. Wiadomo, że małe cząstki znajdujące się w powietrzu wnikają głęboko do płuc, gdzie mogą powodować różne choroby, aż do onkologii. Pracownicy fabryki, którzy zajmują się nylonem i poliestrami, sami wykazali dowody na nieprawidłowe działanie i zmniejszenie objętości lekkich polimerowych tworzyw sztucznych. Chociaż całkowita porażka raka nie została zaobserwowana, ale są one narażone na znacznie większe ryzyko niż przeciętny człowiek. Stephanie Wright, badaczka w Royal College of London, próbuje dowiedzieć się, ile osób jest faktycznie narażonych na działanie mikrowłókien i czy wszechobecne mikroplasty mogą przeniknąć do płuc. Współpracuje również z Wydziałem Toksykologii Uniwersytetu, aby zbadać zebraną tkankę płuc, aby zidentyfikować plastikowe mikrowłókna i związane z nimi urazy.

Niektórzy naukowcy twierdzą, że taka histeria wokół cząsteczek plastiku wprowadzanych do organizmu jest przedwczesna. Ich zdaniem ludzie są stale narażeni na plastikowe opakowania żywności i napojów, które mogą być znacznie ważniejszym źródłem substancji chemicznych dodawanych do tworzyw sztucznych, takich jak BFA, które niszczy system hormonalny. Jednak potencjalny wpływ mikroplastików nie powstrzymał Rokhman przed spożywaniem owoców morza

"O ile mi wiadomo, korzyści przewyższają szkody" – mówi. Возможно, что, как и во многих загрязнителях, существует определенный предел, после которого микропластики становятся токсичными для людей или других видов.

«Нам просто нужно попытаться понять, что это за грань», — отмечает Челси.

Эксперты говорят, что повсеместное присутствие загрязняющего вещества в сочетании с вредом, который уже наблюдается, — вполне достаточные аргументы для того, чтобы человечество начало задумываться над бережным отношением к природе. «Есть вопросы, на которые нужно ответить, — утверждает Челси Рохман, но мы достигли того этапа нашей работы, когда нам достаточно информации для принятия важных решений».

Powiązane wiadomości