Główne dowody na inwazję robotów na rynek pracy

Główne dowody na inwazję robotów na rynek pracy

Od zrobotyzowanych maszyn w fabrykach elektroniki użytkowej po algorytmy programowania i prawników cyfrowych, automatyzacja przeszła od zagrożenia fantomowego do realnej kategorii ryzyka. Banki, holdingi, firmy IT, producenci sneakersów i fundusze hedgingowe zastępują pracowników robotami, a analitycy przewidują, że wkrótce AI wybierze miliony miejsc pracy na całym świecie.

Robot-robotnicy

Na początku stycznia 2017 roku tajwański producent elektroniki Foxconn (znany również jako Hon Hai Precision Industry) ogłosił, że automatyzuje wszystkie swoje zakłady w Chinach w trzech etapach. Ipsony, telewizory, konsole do gier – wkrótce większość urządzeń w fabrykach firmy wyprodukuje roboty, które zastąpią 500 000 asemblerów.

Na początku zeszłego roku 10 rurociągów Foxconn działało bez udziału człowieka, a w ciągu najbliższych 2-4 lat liczba robotów – foxboty – w produkcji przekroczy milion. Tajwańska firma jest dobrym przykładem klasycznego scenariusza Czwartej Rewolucji Przemysłowej. Foxconn nie tylko automatyzuje swoje fabryki, ale także samodzielnie produkuje roboty, nad którymi pracują te fabryki. Cykl produkcyjny kończy się, przesuwając osobę na peryferie.

Oczywiście, na tej automatyzacji produkcji na całym świecie nie skończył. Tesla ustanowiła produkcję pojazdów elektrycznych Model 3 z aktywną pomocą robotyki. Największy producent butów sportowych Nike stara się jak najszybciej zmniejszyć nadwyżki dzięki automatyzacji i zagraża około 500 000 miejsc pracy w krajach rozwijających się. Konkurent Adidas, który już dostarcza konsole z trampkami uszytymi przez roboty, nie jest daleko w tyle.

Podczas gdy giganci wchodzą do wyścigu, mało znane azjatyckie fabryki całkowicie przestawiają się na zautomatyzowane systemy i już oszczędzają na pensjach dla pracowników. Shanghai Cambridge Industries Group zatrudnia tylko 700 osób, a jej wynagrodzenie wynosi 7 000 USD rocznie. Dwie trzecie funkcji są wykonywane przez roboty, ale wkrótce otrzymają 90% zadań.

Producent telefonów komórkowych Changying Precision Technology zwolnił 90% pracowników, pozostawiając tylko 60 osób. W rezultacie wydajność wzrosła tylko o 250%.

Chiny nie pozostają w tyle, a Stany Zjednoczone – w ciągu 5 lat liczba robotów w amerykańskich fabrykach wzrosła o 20%. I przez 9 lat liczba robotów przemysłowych w USA wzrośnie o 300%.

W tym samym czasie wiodący specjaliści od sztucznej inteligencji wierzą, że automatyzacja produkcji rozwija się zbyt wolno. Z tego powodu znany inżynier AI i specjalista Andrew Eun pod koniec roku założył start Landing.ai, który pomoże fabrykom wprowadzić robotykę i algorytmy w produkcji. Jednym z pierwszych klientów będzie po prostu Foxconn, który, według plotek, nie może poradzić sobie z określonym tempem automatyzacji.

Powyższe przykłady mówią same za siebie – jest oczywiste, że asemblery, regulatory i aparatczycy wkrótce przestaną działać. Fakt ten jest potwierdzony przez analityków. Według PwC im więcej miejsc pracy w kraju wymaga rutynowych zadań, tym więcej osób może stracić pracę w środowisku automatyzacji. Właściciele o niskich dochodach – ci, którzy otrzymują mniej niż 20 USD za godzinę – są również zagrożeni utratą pracy. Według prognoz McKinsey, maszyny mogą już zastąpić 90% rzeźbiarzy, spawaczy i żołnierzy. Warto ufać i prognozować WEF, zgodnie z którym do roku 2020 automatyzacja doprowadzi do utraty 5 milionów miejsc pracy w 15 krajach, z czego najbardziej dotknie nisko wykwalifikowani pracownicy.

W 2017 roku wiele osób mówiło o podatkach od pracy robotów. Teraz są inne pomysły, na przykład wprowadzenie kwot na liczbę osób w produkcji. Lub stworzenie oznaczeń "Made by people", które zwiększyłyby wartość towarów. Ale do tej pory jest to tylko teoria.

Roboty klasy średniej

Jednak manipulatory robotyczne rozciągają się nie tylko na niebiesko, ale na białe obroże. Wielu ekspertów, w tym analitycy OECD, zauważa, że ​​w ostatnich latach udział klasy średniej spadł – i nadal spada. Dyplom wyższego wykształcenia i wysokie kwalifikacje w 2017 r. Przestały pełnić funkcję gwaranta zatrudnienia

Kraje azjatyckie, przede wszystkim Japonia, ponownie stały się liderem tego trendu. Już w tym roku japońska firma ubezpieczeniowa Mitsui Sumitomo Insurance powierza algorytmom 90% pracy administracyjnej działu sprzedaży. Największa japońska grupa finansowa Mitsubishi UFJ Financial Group automatyzuje 9 500 miejsc pracy, w tym 30% pracowników głównej spółki zależnej grupy, banku Tokyo-Mitsubishi UFJ

W sektorze bankowym w 2017 r. Odnotowano rekordowy wzrost automatyzacji. Wyjaśnienie znajduje ex-prezydent chińskiego oddziału Google Kai-fu Lee. Jego zdaniem, praca z białym kołnierzem jest łatwiejsza do zautomatyzowania, ponieważ opiera się na czystych analizach ilościowych. W związku z tym najłatwiej jest wymienić handlowców i analityków, o czym świadczy wiele banków. Szef Deutsche Bank powiedział, że planuje zastąpić 50% pracowników robotami. A największe japońskie banki obiecały zastąpić 30 000 pracowników algorytmami. Dział analityczny Citigroup również nie zaprzeczył oczywistości – według analityków jedna trzecia wszystkich funkcji pracowników banku może być zautomatyzowana, a proces ten nastąpi między 2015 a 2025.

Największy fundusz hedgingowy Bridgewater Associates już opracował algorytm, który może zarządzać personel, a nawet zastąpić założyciela organizacji, miliardera Ray'a Dalio.

Boty również zagrażają prawnikom, ponieważ ponad jedna trzecia ich zadań roboczych podlega automatyzacji. Co więcej, prawnicy zajmujący się chatbotami z powodzeniem pomagają zgłaszać roszczenia i kwestionować grzywny.

Robot Elite

AI zaczął polować nie tylko na pracowników banku, ale także dla specjalistów IT, którzy, jak się wydaje, powinni mieć odporność na automatyzację. W samych Indiach do 2020 r. Algorytmy mogą pozbawić 70% programistów ich pracy.

Naukowcy z Oak Ridge National Laboratory przewidują, że do 2040 r. Ludzie faktycznie nie będą pisać kodu, ponieważ maszyny mogą to robić szybciej i wydajniej. Niektórzy eksperci nawet porównują języki programowania ze starożytnym greckim, ponieważ w przyszłości języki te będą potrzebne tylko dla osób prowadzących badania. Używać je będą tylko algorytmy.

Jedna z najbardziej poszukiwanych specjalności, analityk danych, również wkrótce stanie się przeszłością. Aby to zrobić, MIT opracował już sieć neuronową, która przetwarza dane 100 razy szybciej niż analitycy na żywo. Algorytm ATM przeanalizował 47 zestawów danych i zaproponował rozwiązanie, które miało przewagę liczebną nad człowiekiem w 30% przypadków.

Elita intelektualna – naukowcy i inżynierowie – również nie jest odporna na automatyzację. Podczas gdy sztuczna inteligencja nie nauczyła się generować pomysłów, algorytmy nie mogą zastąpić badacza jego heurystyczną, twórczą aktywnością. Ale aby wybrać niektóre z zadań – najbardziej rutynowe i usystematyzowane – programy już mogą. Zdaniem Erica Schmidta, byłego szefa zarządu Alphabet w niedalekiej przyszłości roboty będą w stanie lepiej radzić sobie z obliczeniami naukowymi niż czyszczenie lub mycie naczyń. "W ciągu 10-15 lat fizyk będzie mógł poprosić komputer o rozwiązanie złożonego problemu fizycznego, a on sam pójdzie spać. W tym czasie system przeanalizuje wszystkie dane i znajdzie kilka rozwiązań tego problemu ", Schmidt przewiduje

Schmidt zgadza się z inwestorem i przedsiębiorcą Mark Kuban. Jego zdaniem automatyzacja wpłynie przede wszystkim na siłę roboczą, szczególnie w sektorze technologicznym i finansowym. Po 10 latach algorytmy poradzą sobie z pracą analityków, finansistów, programistów i inżynierów, ale filantropi, filolodzy i filozofowie ocenią zbiory danych.

Początkowe wakaty w dziedzinie naukowej i technicznej zostały już zautomatyzowane w 2017 roku. Dlatego IBM uruchomił pracownika pomocy technicznej dla botów, który działa na superkomputerze IBM Watson. A naukowcy z Harvardu opracowali mikroskop z interfejsem sztucznej inteligencji, który bada badania krwi nie gorsze niż mikrobiolodzy.

Jak pokazano w 2017 r., Tylko pojedyncze branże są chronione przed automatyzacją, w tym sferą sztucznej inteligencji – popyt i wynagrodzenia wśród twórców algorytmów każdego roku rosnąć. Dlatego miliarder Bill Gates zaleca rozpoczęcie kariery w jednej z trzech gałęzi – w dziedzinie sztucznej inteligencji, w energetyce lub w biotechnologii.

Globalny zasięg i całkowita nieprzewidywalność

W ciągu ostatnich 12 miesięcy setki analityków i agencji doradczych opublikowały swoje prognozy na temat ryzyka związanego z automatyzacją. W tym czasie stało się jasne, że problem pojawienia się sztucznej inteligencji staje się globalny i nieunikniony. McKinsey ostrzega, że ​​za 12 lat bez pracy pozostanie 800 milionów ludzi. Co więcej, poprzednie badania firmy konsultingowej pokazały, że ponad 35 milionów ludzi, czyli połowa zdolnej do pracy ludności kraju, jest narażona na automatyzację tylko w Rosji.

Większość Rosjan zajmuje się rutynową pracą, która nie wymaga podejmowania niezależnych decyzji. Chociaż fabryki i instytucje w Rosji nie mogą się pochwalić wysokimi wskaźnikami wprowadzenia robotyki i sztucznej inteligencji, sytuacja może się zmienić w przyszłości.

Zgodnie z prognozami portalu rekrutacyjnego Superjob, od 2018 r. Popyt na nisko wykwalifikowanych pracowników w naszym kraju spadnie o 5% rocznie, a do 2022 roboty zostawią co czwartego mieszkańca Rosji bez pracy.

Automatyzacja wpłynie na wszystkich – miliony ludzi w Wielkiej Brytanii, Japonii, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych. Niektórzy analitycy twierdzą, że mężczyźni są najbardziej zagrożeni bezrobociem, podczas gdy inni nazywają kobiety.

Jedno jest pewne – nikt nie jest w stanie jednoznacznie zgadnąć, w jaki sposób algorytmy zmienią rynek pracy, kto zostanie umieszczony w najbardziej narażonej pozycji, a kto przeciwnie, przyniesie znaczne korzyści. Pisarz Martin Ford, autor "The Rise of Robots", uważa, że ​​proces automatyzacji nie może zostać zatrzymany. Rozpoznaje także ten proces jako naturalną część kapitalizmu. Według Forda robotyzacja produkcji jest korzystna dla prawie wszystkich, z wyjątkiem zwykłych pracowników bez dyplomu.

Wielu ekspertów obawia się, że rozwój sztucznej inteligencji wzmocni rozwarstwienie społeczeństwa i doprowadzi do podziału klasowego. Z jednej strony będą wykwalifikowani specjaliści – inżynierowie i programiści. Z drugiej strony nisko wykwalifikowany personel. W takim przypadku klasa średnia będzie musiała zostać sformułowana na nowo.

Polityka społeczna niektórych krajów, na przykład Szwecji, może chronić ludzi przed bezrobociem i ubóstwem. Ale nie uchroni ich to od nudy. Specjaliści WEF ostrzegają – główne ryzyko automatyzacji w przyszłości może być wymuszone bezczynnością. Jednocześnie analitycy WEF nie widzą żadnych rozwiązań problemu, z wyjątkiem abstrakcyjnego przekwalifikowania i przekwalifikowania personelu.

W warunkach całkowitego wypoczynku nowa "bezużyteczna klasa" może znaleźć nieoczekiwane zastosowanie do swoich sił. Na przykład zacznie budować bardziej ekscytujące życie w grach wideo lub oddawać cześć bóstwu AI. Nawiasem mówiąc, stado sztucznej inteligencji z jego rytuałami i pismami świętymi jest już w drodze.

2018

Najbardziej dokładną prognozę na nadchodzący rok dostarcza firma badawcza Forester Research. Według jej szacunków w 2018 r. Automatyzacja zniszczy 9% miejsc pracy, ale rosnąca gospodarka automatyzacyjna stworzy 2% nowych miejsc pracy. To 2018 będzie punktem zwrotnym w historii automatyzacji – trend przestanie mówić tylko jako perspektywa abstrakcyjna w przyszłości i zacznie postrzegać ją jako rzeczywistość, którą można zmierzyć numerycznie.

Polityczne powstrzymanie automatyzacji nie zadziała, ponieważ stanie się oczywiste – wprowadzenie robotów i algorytmów

Coraz częściej małe i rutynowe zadania będą wykonywane przez algorytmy – w rezultacie AI uzupełni pracę 311 tysięcy pracowników biurowych. Pracodawcy będą brać pod uwagę, przy zatrudnianiu, umiejętności interakcji z algorytmami i robotami.

W rezultacie specjaliści o wysokich kwalifikacjach będą zwracać większą uwagę na ważne zadania, a rutynowa praca zostanie przypisana do oprogramowania. Tacy specjaliści będą mieli więcej czasu, a wraz z tym ich wartość na rynku pracy również się zwiększy.

Powiązane wiadomości