"Musimy przestać udawać, że sztuczna inteligencja nie pozbawi ludzi pracy"

"Musimy przestać udawać, że sztuczna inteligencja nie pozbawi ludzi pracy"

Szef firmy AI z Chin Sinovation Ventures Kai-fu Lee uważa, że ​​społeczeństwo nie jest gotowe na dużą utratę miejsc pracy. To będzie ogromny szok dla tak wielu. Ale warto przyznać, że jest to nieuniknione w rozwoju sztucznej inteligencji, mówi Technology Review.

Lee uważa, że ​​w Chinach po 10 latach wielu kierowców straci pracę z powodu rozprzestrzeniania się bezzałogowych pojazdów. To samo stanie się z przedstawicielami zawodów roboczych i dużą liczbą pracowników biurowych. Prosi o realistyczne spojrzenie na sprawy. Tak, w niektórych zawodach możliwa jest symbioza AI i osoby, na przykład z lekarzami i prawnikami. W takim przypadku taki związek zwiększy skuteczność obu. Ale lista tych zawodów jest zbyt ograniczona

Okazuje się, że w większości przypadków możliwy będzie tylko jeden wynik: albo człowiek, albo sztuczna inteligencja będzie działać. Specjalista nie uważa tej sytuacji za katastrofę. Ani AML, ani inicjatywy państwowe nie pomogą złagodzić niezadowolenia społecznego ze względu na skalę i szybkość automatyzacji: wielu nie zdąży nawet skończyć na emeryturę. Osobno wspomina tych, którzy uważają, że utrata pracy zostanie zrekompensowana bezwarunkowym dochodem, nazywając ten format próbą spłaty. AML nie bierze pod uwagę żadnych cech danej osoby i ostatecznie nie może spełnić swoich potrzeb. Dlatego dziś nie ma sposobu na wyrównywanie wpływu, jaki będzie miało przejście do sztucznej inteligencji w wielu gałęziach.

Lee precyzuje, że to Chiny z ogromną populacją i gospodarką staną się motorem tego przejścia. Tutaj jest największy dostęp do danych. Specjaliści AI zdobyli doświadczenie i powrócili do swojej ojczyzny, realizując projekty, które już w dużej mierze wyprzedzają analogi z Europy lub USA. Nawet lokalne firmy typu start-up nie są już zaangażowane w kopiowanie, ale robią wyjątkowe rzeczy. Pomimo faktu, że dziś Stany Zjednoczone są uważane za liderów AI, Lee uważa, że ​​wkrótce Chiny będą pierwszymi. W tak gęsto zaludnionym kraju wpływ sztucznej inteligencji będzie szczególnie wyczuwalny. Stamtąd trafi do reszty świata.

Podobny, ale mniej pesymistyczny pogląd na temat Billa Gatesa. Zdaniem założyciela Microsoftu, nie możemy w żaden sposób wpłynąć na fakt, że AI będzie integrować coraz więcej we wszystkich sferach życia. Jednak niekoniecznie wiąże się to z ogromnym bezrobociem. Być może ludzie po prostu więcej odpoczną i pomogą tym, którzy jej potrzebują.

Powiązane wiadomości