Niemieckie miasta będą mogły samodzielnie zakazać samochodów z silnikiem Diesla

Niemieckie miasta będą mogły samodzielnie zakazać samochodów z silnikiem Diesla
Federalny Sąd Administracyjny w Lipsku zezwolił władzom regionalnym i gminnym Niemiec na narzucanie zakazów na samochody z silnikami wysokoprężnymi. Od września 2018 r. Ograniczenia dotyczące eksploatacji takich samochodów będą dostępne dla landów federalnych, miast i małych osiedli. Jednak rząd federalny nie popiera tej inicjatywy i ma nadzieję, że inne metody mogą poprawić sytuację środowiskową.

Naczelny Sąd Administracyjny w Lipsku orzekł, że niemieckie władze miejskie mają wszelkie prawo do zakazu używania samochodów z silnikiem Diesla na swoim terytorium. W tym celu ziemie i miasta nie będą potrzebować zezwolenia na poziomie federalnym. Wejście z restrykcyjnych przepisów z własnej inicjatywy na terytorium będzie dostępne od września.

Jak zauważa Guardian, decyzja może wpłynąć na około 12 milionów samochodów i negatywnie wpłynąć na niemiecki rynek motoryzacyjny – największy w Europie. Organizacje ekologiczne, wręcz przeciwnie, poparły decyzję sądu. Tak więc przedstawiciele ClientEarth mają nadzieję, że inicjatywa uruchomi efekt domina. Niektóre miasta wprowadzą zakaz transportu oleju napędowego, a następnie inne, a następnie dołączą do niego inne kraje. Zdaniem działaczy, nie można zmniejszyć poziomu zanieczyszczenia powietrza innymi metodami.

Eksperci szacują, że nadmierne ilości tlenków azotu (NOx) w powietrzu zabijają od 6000 do 13 000 Niemców rocznie. Przyczyną śmierci są różne choroby, w tym zawał serca i astma. Większość emisji NOx produkowana jest przez samochody z silnikami wysokoprężnymi. Zgodnie z przepisami UE poziom tlenków azotu w powietrzu nie powinien przekraczać 40 mikrogramów na metr sześcienny. Jednak w 70 miastach Niemiec, w tym w Stuttgarcie, Dusseldorfie, Kolonii i Monachium, wskaźnik ten został przekroczony.

DW

Zakaz dotyczy wszystkich samochodów z silnikami wysokoprężnymi. Mieszkańcy miast będą mogli posiadać takie maszyny, ale nie mogą poruszać się po nich w obrębie miasta. Wielu kierowców martwi się o decyzję sądu. Jeśli władze miejskie nadal będą wprowadzać zakaz, będą musiały szukać innych środków transportu, a samochody będą spadać.

Jednakże sąd wymaga stopniowego wprowadzania ograniczeń i nie wpływa na niektóre środki transportu, na przykład karetki pogotowia, śmieciarki i samochody policyjne.

Niemieckie władze federalne mają nadzieję, że zakaz będzie nadal unikany. W tym celu rząd ustanowił bardziej rygorystyczne limity emisji dla producentów samochodów, po czym udziały niemieckich firm motoryzacyjnych spadły.

Aby ograniczyć szkodliwe emisje, niemieccy urzędnicy proponują uwolnić cały transport publiczny. Zakłada się, że inicjatywa ta zmusi obywateli do porzucenia osobistego transportu i zmiany na autobusy i metro. Pod koniec roku rozpocznie się eksperyment z darmowym przejściem w pięciu miastach w zachodnich Niemczech, w tym w Bonn, Essen i Mannheim.

Powiązane wiadomości