Ryby przestaną pachnieć z powodu uwalniania się dwutlenku węgla do atmosfery

Ryby przestaną pachnieć z powodu uwalniania się dwutlenku węgla do atmosfery

Stale rosnąca kwasowość Oceanu Światowego spowoduje znaczne pogorszenie węchu u ryb i nie będzie w stanie reagować na drapieżniki. Badanie naukowców z Portugalii opublikowano w czasopiśmie Nature Climate Change.

Kwasowość w oceanie rośnie z powodu faktu, że gdy dwutlenek węgla rozpuszcza się w wodzie, powstaje słaby kwas węglowy. Wraz ze wzrostem poziomu dwutlenku węgla w atmosferze jego wolumeny wzrastają w Oceanie Światowym. W ubiegłym roku naukowcy zarejestrowali zapis stężenia dwutlenku węgla na Ziemi w ciągu ostatnich 800 tysięcy lat, aw ciągu ostatnich 150 lat jego poziom wzrósł o 43%. Jest prawdopodobne, że w ciągu najbliższych 80 lat emisje CO2 w atmosferze wzrosną 2,5 razy – to radykalnie wpłynie na całą biosferę planety.

W swoich badaniach naukowcy odkryli, że komercyjne ryby z rodziny morskich potworów, takich jak labraks czy zwykły laurac bardziej kwaśna woda pływa znacznie wolniej i praktycznie nie reaguje na zapachy drapieżników. Do eksperymentu ryby musiały zostać umieszczone w akwarium o różnym stężeniu dwutlenku węgla, po którym naukowcy monitorowali ich zachowanie.

Spośród dziesięciu ryb na sześć, zmysł węchu osłabł prawie o połowę. Podobne efekty zaobserwowano u łososia różowego i europejskiego zielonego kraba. Naukowcy zauważają, że nie jest jeszcze jasne, czy ryby będą wkrótce ewoluować w tempie, w jakim zmienia się atmosfera planety.

Na początku kwietnia hiszpańscy ekolodzy znaleźli żołądek martwego dziesięciometrowego kaszalota, który został rzucony na wybrzeże kraju, ponad 29 kg plastiku. Najprawdopodobniej wieloryb zmarł z powodu faktu, że nie był w stanie strawić całego tego plastiku – z tego powodu w żołądku rozwinęło się zapalenie otrzewnej, które doprowadziło do śmierci kaszalota

.

Powiązane wiadomości