Seattle usunęło kamerę do obserwacji obywateli

Seattle usunęło kamerę do obserwacji obywateli

Budżet miasta przeznaczył 150 000 $ na Pierwszego Wykonawcę i robotników miejskich na demontaż dziesiątek kamer monitorujących i 158 "punktów dostępu bezprzewodowego" z ulic Seattle

W 2013 r. Policja w Seattle zainstalowała się w mieście. zewnętrzna kamera monitorująca i sieć zdolna do śledzenia urządzeń bezprzewodowych wokół centrum. Od kilku lat opinia publiczna walczy z całkowitą inwigilacją iw końcu osiągnęła swój cel. Rzeczniczka prasowego biura Seattle Megan Erb ogłosiła, że ​​z budżetu przeznaczono 150 000 USD na zlecenie Prime Prime, aby zdemontować dziesiątki kamer monitorujących i 158 "punktów dostępu bezprzewodowego" z ulic miasta.

Pięć lat temu Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego Stanów Zjednoczonych wydał 3,6 miliona dolarów na zainstalowanie tego sprzętu, pod pretekstem zapewnienia bezpieczeństwa portów i możliwości reagowania w sytuacjach awaryjnych w nagłych wypadkach. Amerykańska Unia Wolności Obywatelskich (ACLU) natychmiast krytykowała tę decyzję, twierdząc, że narusza ona prawo obywateli do prywatności pod pretekstem dbania o ich bezpieczeństwo.

Stała obserwacja daje policji możliwość śledzenia codziennej trasy każdej osoby i, jeśli to pożądane, zbierać brud na niego przez kilka godzin. I nie tylko policja, ale także intruzi, którzy mogą włamać się do tego systemu i, na przykład, złapać konkurenta w biznesie w sprawie cudzołóstwa, a następnie szantażować. Jako dowód możesz zapisać, jak wchodzi do hotelu w porze lunchu. I wzmocnij te ramki danymi śledzenia dla urządzeń bezprzewodowych.

Na szczęście idea całkowitego nadzoru nigdy się nie zmaterializowała. System został po prostu wyłączony, a teraz został zdemontowany. Według Erba powinno to nastąpić kilka miesięcy wcześniej, ale służby miejskie nie miały czasu ze względu na rutynę roboczą. Niepotrzebne kamery zostaną przekazane działom, które mają prawo je zainstalować – na przykład Wydział Transportu w Seattle.
To nie jest pierwsze zwycięstwo obrońców praw człowieka nad organami ścigania. W 2013 r. Udało im się zakazać korzystania z policyjnych dronów w mieście, które zostały również zakupione w celu uzyskania funduszy budżetowych i które miały być wykorzystywane do monitorowania potencjalnych przestępców

Niemniej jednak Problem ochrony prywatności jest nadal poważny. Policja i technologiczne giganty używają algorytmów, które zbierają dane osobowe bez naszej wiedzy. I nie wiadomo, jak nieuczciwie na pierwszy rzut oka można użyć informacji przeciwko nam. "Załóżmy, że ktoś sprzedaje bazę danych o karach za przyspieszenie działalności firm ubezpieczeniowych. A następnie zwiększysz koszt polisy ubezpieczeniowej na życie, ponieważ zostaniesz wymieniony jako "grupa ryzyka", nawet o tym nie wiedząc "- wyjaśnił przedstawiciel amerykańskiego oddziału ACLU, Shankar Narayan.

W 2017 r. Wszystkie służby miejskie były zobowiązane do informowania opinii publicznej o swoich technologiach obserwacje, wyjaśniając szczegółowo zasady ich pracy i potrzebę ich wykorzystania. Następnie Rada Miejska podejmie decyzję, czy ich wniosek narusza prawa człowieka i wolności. Do chwili obecnej zidentyfikowano 28 różnych technologii, od prymitywnego systemu nadzoru Departamentu Transportu do policyjnej bazy danych, która wykorzystuje najbardziej zaawansowane algorytmy w swojej pracy. W marcu rada miejska rozpocznie szczegółowe badanie wszystkich tych technologii.

"Jeśli władze chcą wprowadzić takie metody, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo, będą musiały najpierw odpowiedzieć na niewygodne pytania" – powiedział założyciel Konfederacji Confidential, Seattle, Phil Motzek. "Mam nadzieję, że potrzeba demontażu wszystkich kamer będzie dla nich dobrą lekcją".

Zagrożenie prywatności również dotknęło Brytyjczyków, ale obrońcy praw człowieka zdołali osiągnąć swój własny. Sąd Apelacyjny Zjednoczonego Królestwa uznał inicjatywę rządu, która umożliwiła śledczym dostęp do historii wszystkich działań użytkowników w sieci w czasie rzeczywistym, a także włamywanie się do komputerów i innych urządzeń podejrzanych bez nakazu sądowego niezgodnego z prawem UE.

Powiązane wiadomości